Key: Eb major
Verse 1
Muzycznie to dla kumatych tych
Dm
D
Dm
kategorycznie
D
Dm
D
Dm
To historia słyszysz ją
Nie zapada w stan euforia
albo srebrna folllia dwa
Takiego kroku nigdy nie
podjął bym
Pierdoleni naiwniacy nie
Chłopak wybiera THC
Dm
D
Dm
Browar sześciopak zrzę
Dobra postawa nic na opak PHP
Dm
D
Znana ci kwestia stara
Przemyśl czy to męka czy to kara
Dm
D
Dm
Czy to prawda zawarta w chlebie trzy
D
Dm
D
ma
Dm
D
Dm
się ciebie
Jak na skórze dziara
Ważna nieustanna dobra wiara w siebie
Bo jak nie nadajesz się to przystopuj
D
Dm
Nie dam rady dam se spokój
Zawsze mogę naprawić swój błąd
Chyba że nieodwracalny
Mimo to zawsze aktualny
Za daleki odlot dla wszystkich nie
kulisowych tylko normalnych
Co dla mnie żaden siuwaks nie
krax nie grax przypuszczalny
Nie dla mnie tradycyjny regularny
Nie ma mnie tu sen koszmarny
Myśląc tak suw konwencjonalny
Dla mnie temat przekonywalny
Po całości
Verse 2
D
Dm
Sam różne akcje miałem
Daj spokój z takim stanem
Daj spokój z takim stanem
Verse 3
Nie mogę w górze utrzymać
ciężkiej powieki
Znasz na to leki sześciocyfrowe czeki
Wtedy z gandzi opieki nie
zostanę wyjęty
Przez społeczeństwo wyklęty za
poparcie narkomiękkich
Odrzuć niepotrzebne lęki wiesz
gdzie zaczynają się twe męki
Tam gdzie twarde zaciskają szpony
Uważaj będziesz odmurszony
poważnie zadłużony
Swej godności pozbawiony
gonisz krople po srebrze
To w psychikę się wedrze
Potem żebrzesz mnie to nie dotyczy
D
Dm
Marihuana nie przeszkadza
w niczym
Opanowałem sztukę palenia
Mój natury zew skrętów nie mapech
Są gdzie indziej u Koro Włodi trzech
On sam do nas przyjdzie
Do ludzi po przejściach ten
kawałek stylu
Narkotycznego zejścia
Nie uważam się za ćpuna choć haj
mi droższy od złotego runa
Może cię zgorszy gloryfikacja skuna
Verse 4
Daj spokój z takim stanem
Verse 5
makabra uderzenie
Wciąga styl wciągasz mnie
Tracisz na tym w dekiel
Zaszczepa zdziera wszystko
z ciebie jak rzepa
Kontroluję swe zetknięcia
ze stanem nadnormalnym
Za dużo bzdur to wzrost
temperatur
Wkurwionych temperamentów cały zbiór
Nie krzywdź swego losu
Z przymusu wybieram ze stosu
odpowiedni element ciosu
Żyję się raz to jest cenne
jak cenny obraz
Albo odlatujesz albo trwasz
Zwróć uwagę że zdrowiem za to bekasz
cios w kalendarz
Verse 6
Wybór masz wybór masz
Dm
Za dalekie często niekontrolowane
jazdy wygrzane
Do niczego nie porównywane
Przez przeszłość narkotyki lub
inne rzeczy spowodowane
Sam różne akcje miałem daj
spokój z takim stanem
Się z wirów krętu koszmaru
wyrwałem
Dużo przemyślałem i
zachowałem na przyszłość
Za dalekie odloty jeśli chodzi
ci o ścisłość
Sam do siebie pretensje rość
Ty co cię pochłonęło zaśniesz
albo już usnąłeś
Otwórz oczy i zastanów się
weź czy to pojąłeś
Twa dusza opętana czy to do
Verse 7
serca sobie wziąłeś
No i wyobraźni stwór
To walka o przetrwanie
D
Dm
niekończący spór
Outro 1
Dm
D
Dm
Dm
Dm
Dm
Dm
Dm
Dm
How did you like the song?
TunerE A D G B E
ChordsD Dm
More songs by Molesta
Discover chords for more songs to play
Related songs
Discover chords for more songs to play
Popular chords globally
Most played chords & tabs across all users
