Skip to content

GuitarTuna

Yousician

Free — Get the full experience in app

Open

To by było na tyle chords by Taco Hemingway

  • Bm

    2
  • Am

  • Em

  • C

  • D

Intro 1
Bm
Am
Bm
Verse 1
Bm
To by było na tyle
Owszem w głowie zamiast róż
ciągle dzikie badyle
Chociaż czasem bredzę jakbym
w łepetynie miał wylew
To w Marmurze spokój ducha
Am
niewątpliwie nabyłem
Em
Zamawiam taksówkę na plażę
Am
Kierunek dworzec w Sopocie.
Obieram kurs na Warszawę
Em
W okienku proszę o bilet jakoś
Am
na już jak da radę
Zawieszam na kimś oko dobrze
Bm
znana buzia. Pasażer

New- Play with audio & scroll

Upgrade to play 20,000+ songs ads free, and enjoy playing with music.

Get now
Verse 2
Bm
Zęby szczerzy ozdobnie
Wymachując do mnie widzę
że się cieszy ogromnie
Chryste panie Wzdycham bo się czuję
niezbyt rozmownie
Się przybliżam proszę pana pan mnie
Am
śledzi ponownie
Wybucha śmiechem. Każdy
wokół tu zerka na nas
Mi się kruszy narracja
burzy i pęka rama
Em
C
Pewnie dla części słuchaczy
Am
dawno już puenta znana
Powiedział tak pan jest częścią
Bm
mnie ja częścią pana
Interlude 1
Bm
Am
Verse 3
Pora żebyś prawdę
znał Filipie
Nie urodziłem się w pociągu
w ten upalny lipiec
C
Wszak jestem na okładce
Em
C
Am
WO SKU i w ostatnim klipie
Ja od początku z tobą gdyby
nie ja grałbyś w FIFĘ
Bm
Nic więcej. Ja kazałem
kroczyć do Marmuru
Byś tam wypoczął i się
mógł odseparować z tłumu
Pod Żyrandolem wznoszę toast
a ty dałeś w długą
Szukać jesiennej weny znalazłeś
Am
valetudo
I majaki o tych psach grubo chudych
Potem znowu cię rozkojarzyła
mgła tuląc umysł
Em
Nauczyłeś się po życia bieżni
Am
mocno stąpać
I nie zanurzać się bez przerwy
w tamtych prostokątach
Bm
Verse 4
Przyznam czasem się przytur
D
lał mi błąd
Em
Bm
Tabletką cię poczęstowałem tu
ż przed Tsunami blond
Chciałem podpalić lont
żywisz do mnie wielki uraz
Em
Am
Co dałeś mi do zrozumienia zwrotką
w Ślepych sumach
Rozumiem. W twej stagnacji wywoła
Em
łem dygot
Zmusiłem cię byś pod refleksję poddał
cały żywot
Byś uświadomił sobie że zdobyłeś
to czegoś łaknął
Gdy te ściany były głuche i
patrzyły krzywo
Bm
Em
Osiągnąłeś to czegoś pragnął
Bm
Gdy w twej głowie same smu ty i
pachniało stypą
Osiągnąłeś to czegoś pragnął
Em
Bm
I zawdzięczasz ciężkiej pracy to nie
Am
narkotykom
C
Am
C
Am
Verse 5
Bm
Gdy uploadowałem „Trójkąt\" ciebie
Em
strach poniewierał
Bm
Wypychałem cię na scenę na
ten blask Open'era
Gdyby nie ja pewnie do dziś
stałbyś w przejściu
Em
No albo siedział z twarzą w
Bm
dłoniach ciągle na backstage'u
Am
Mówiłeś po „Umowie\"
że to rzucasz. No i co
Już minął rok a
ty nie odpuszczasz
Em
Dziesięć tysięcy osób cze
Am
ka aż przypłynie łódka
Płynie ten chłopak co
rapował każdy wers do lustra
Bm
Jestem
Verse 6
twoją ambicją
Em
Bm
Ale mu sisz kontrolować mnie
bo chciałbym wziąć wszystko
Duży dom pełen cudzych żon
Słaba to przyszłość
Em
Bm
Lecz na boga chcesz tu gwiazdą być
czy jakimś statystą
Am
Chcesz być by le który czy ósmy
pasażer Nostromo
Jesteś z tych co walczą o honor
czy płaczą o pomoc
C
Masz dwie opcje Fifi ze szmatą albo
Am
Ta co z koroną
Także wybieraj mądrze
Bm
sukinsynu plata o plomo
Dobra decyzja. Jeszcze marmuru
masz mało
Papa Trójmiasto.
Jedziemy na WWA. Ciao
Am
Interlude 2
Bm
Am
Bm
Znaleźliśmy się
Verse 7
oto z przyjacielem przed
dość dziwnym pensjonatem czy hotelem
Otchłań nocy parka drzewo
Bm
okno drzwi
Tam obiektu zagadkowość
Am
a tu my
Gdy wejdziemy do obiektu
dość odważnie
Czy dyrekcja nas ugości
czy też zarżnie
Czy strach cery pozamienia nam we wosk
Czy pogodni stąd wyjdziemy i bez trosk
N/A
Save song
Speed: 1.0x
RestartPlay SpaceEnable loopDisable audio