Skip to content

GuitarTuna

Yousician

Free — Get the full experience in app

Open

900729 chords by Taco Hemingway

  • G

  • D

  • Bm

    2
  • B

    2
  • Bb

  • Gm

    3
  • Bdim

  • F

  • A

  • C

Intro 1
G
D
Bm
90729, tak zaczyna
Verse 1
B
się mój pesel,
Bm
Bb
znowu wąsy mam jak w SL,
G
skórę, kurtkę i sweter,
D
a w półcach hula mi przester,
Bm
w ręku dzierżany seser,
Bb
z mikrofonem będę pluwersem,
G
dajcie żyć jak lessefer,
D
myśli stukają o kości
Bm
B
jak stuka rumak o werbel,
Bm
Bb
wchodzę na wyżyny
Gm
G
z uchwały jak dwulatek na mebel,
D
A te hieny znów szczekały
Bm
zamiast wejść na mój szczebel
Bb
Zamiast się jąkać Joachim,
G
lepiej wejść na mój level
D
Mnożę te pieśni mejoza, mitoza
Bm
i wrzeszczę
jak jakiś ogromny dinozaur
Bb
A kiedy odejdę to ma być żałowa,
G
bo ja i mikrofon tu polew i brzoza
D
Że nię się z miastem
Bm
i wnoszę swój posag du sza Igiego
B
Bm
i Cześka Miłosza
Bb
Wszystko co robić chcę
w życiu to wierzę,
G
lecz poci się serce, wylewa się proza
D
Bm
Pluję pasją, ty tej pasji nie czujesz
Bb
i zachowujesz się jak nie ty
G
Ta maska Cię psuje,
D
me płuca lasem, są skute,
Bm
B
znowu ta asma mnie kuje
Bb
Ja i me płuca Cię kochamy,
Gm
G
a Ty nas zaniedbujesz,
D
no a pamiętasz?
Bm
Bdim
Jak mówiłaś,
F
Bb
że mnie ko chasz,
Gm
jak mówiłaś, że mnie kochasz
G
Jak mówiłaś,
D
że mnie ten syn porasta,
Bm
płuca jak mech
Bb
Gm
G
Kid ego, super ego, 07 na 3,
D
no a pamiętasz?
Bm
Bdim
F
Bb
Jak mówiłaś, że mnie kochasz,
Gm
jak mówiłaś, że mnie ko chasz,
G
D
jak mówiłaś, mnie...
Bm
Lawina myśli leci naprew
Bb
Gm
G
Ego, super ego, 0 ,7 na 3
D
Bm
Dzwonię do ciebie tak o 4 nad ranem
Bb
Na dworze zimowe deszcze,
G
więc jestem raczej zalany
D
Chcę cię całować
Bm
B
i wybadać twoją czaszkę i gały
Bm
Bb
I nie przestawać tak do wiosny
G
Takie mam plany,
D
7 miliardów ludzi w świecie
Bm
B
Bm
Bb
Chyba same barany i ja baranek
Boże, może,
Gm
możesz kładzić me rany
G
D
Musisz mnie sklejać,
wciąż na nowo
Bm
B
Jestem stale porwany
Bm
Bb
Ty jesteś snem wokół koszmary
Gm
G
Jestem stale zaspany
D
Odpisz, bo będę tu płakał do rana
Bm
Pojawiam się znikąd jak Fata Morgana
Bb
Kontrola nad światem
jest gwarantowana
G
Więc ty będziesz Michelle
'a Barack Obama
D
G
Bm
Byłaś mi taka kochana, dramat
G
Teraz się urwał nam kontakt
Bb
G
Więc chodzę pijany po mieście
i ledwo się mieszczę
W nim ciągle się krzątam
D
Ciągle się plączę,
Bm
kiedyś trafię na spowiedź
B
Bb
Ciągle wyprówam gardłem
G
lawę Twoje serce
Lodowiec chyba podnio
D
słaś słuchawkę
Bm
Słyszę Twój wde ch,
G
weź coś powiedz, mówisz
F
Słyszę Twój wdech, Idę dalej z
G
ciężkim łbem jak zomowiec
A
D
No a pamiętasz?
Bm
Bdim
F
Ja k mówiłaś,
Bb
że mnie ko chasz
Gm
Jak mówiłaś, że mnie ko chasz
G
D
Jak mówiłaś, że mnie
Bm
Ten sen porasta, płuca jak mech
Bb
Git ego, super ego
Gm
G
Zero z siedem na trzech
D
No a pamiętasz?
Bm
Bdim
F
Ja k mówiłaś,
Bb
że mnie kochasz
Gm
jak mówiłaś, że mnie kochasz,
G
D
jak mówiłaś, mnie...
Bm
Bb
lawina myśli leci naprew i ego,
Gm
G
super ego, 07 na 3
Gm
G
D
moi znajomi robią biznes,
Bm
a ja wciąż jestem nikim
G
Bb
cywilizują się na gminie,
Gm
G
a ja wciąż jestem dziki do
D
szafy schowali wancy,
Bm
Bb
powoli no szą trzewiki i poważnieją,
Gm
G
nazywają nagle moczem swe siki
D
Bm
biegam po mieście i cię ści
B
gam bez przerwy
Bm
Bb
biegam jak kurczak bez głowy
Gm
G
Albo jak piłkasz z rezerwy,
D
boję się, cię zobaczę
Bm
Więc topię w drinkach te nerwy,
Bb
nerwy ze stali mam
Gm
G
Choć chyba nie tej nierdzewnej
D
Szedłem za tobą i
widziałem mnóstwo
Bm
Na przykład? Jak znikasz z nim
G
tanią taksówką
Bb
Przykład? Jak idziesz
jak prawdziwe pustwo,
G
a krok twój wyraźnie
huśtany jest wódką
D
Widziałem też jego,
kroczył po mieście,
B
Bm
wy glądał obleśnie polując na niebo
Bb
G
Le żał na glebie i śpiewał o PZPNie
i miejscach połkniętych przez
przeszłość
D
Widziałem złamane serce,
Bm
widziałem biegnące nogi
Bb
Ja , ty i Piotr, ten warszawski tercyt
Gm
G
Ja i mój we ltschmerz nie wiem co robić
D
Ta twoja czarna sukienka
Bm
B
Twa rz zakopana w twych rękach
Bm
Bb
Na twarzy ma ke -up i męka
Gm
Piszę te słowa i serce mi pęka
G
D
Twarz taka piękna, że klęka
Ma w mojej głowie piosenka
Bm
B
Idę do studia, pieśni mnie bawią
Bb
Opiszę trukun warszawski
C
G
Ja i ty, ty i ja i ten zakapior
D
Opiszę brud i luksus
Bm
B
Bm
Pie niądz wydany na WD i kawior
Bb
Wchodzę do studia, ostatni wdech
Gm
G
D
Bm
Bdim
Bb
Gm
G
D
Bm
To miasto wciąż pachnie jak szlugi kalafior
Bb
Gm
G
D
Bm
Bdim
F
Bb
Gm
D
Bm
Bb
Gm
G
D
Bm
Bdim
F
Bb
Gm
D
Bm
Bb
Gm
G
D
Kolejny kawałek kleju.
Bm
G
Bdim
F
Bb
Gm
G
D
Bm
Bb
G
Napisy
N/A
Save song
Speed: 1.0x
RestartPlay SpaceEnable loopDisable audio